piątek, 29 czerwca 2012

Chocolate Crinkles ♥

Czyli Delikatnie Popękane Ciasteczka Czekoladowe ♥ Wielokrotnie zabierałam się , żeby upiec te czekoladowe cuda, jednak za każdym razem skutecznie odstraszał mnie przydługi czas chłodzenia ciasta ( minimum 3 godziny, najlepiej cała noc ). W końcu udało się, i powiem wam...było warto ! Z wierzchu delikatnie chrupiące, w środku miękkie jak marzenie, i tak intensywnie czekoladowe mmmmm ♥ Moja mama, jako degustatorka orzekła : "HIT, hit! Absolutnie Twoje najlepsze !" :D I nie chodziło jedynie o zabójczy smak ale jeszcze ...sam wygląd ! Bo chociaż za oknami lato i początek wakacji to te ciasteczka przywodzą na myśl zimę i śnieżny grudniowy dzień ;) 


Składniki :

-200 g ciemnej czekolady dobrej jakości ( będę przypominać za każdym razem; miałam bowiem kilka nieprzyjemnych przygód kulinarnych ;) ) 
-100 g masła
-3 jajka 
-3/4 szklanki cukru 
-1 i 2/3 szklanki mąki
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-szczypta soli
-olejek waniliowy 
-cukier puder

Czekoladę rozpuszczamy razem z masłem w kąpieli wodnej. W trakcie roztapiania/, ubijamy mikserem jajka z cukrem na puszystą masę. Dodajemy do masy jedną łyżeczkę olejku waniliowego i rozpuszczone masło i czekoladę. Mieszamy łyżką drewnianą lub silikonową. W osobnej misie przesiewamy mąkę ze szczypta soli i jedną łyżeczką proszku do pieczenia. Do mokrych składników dodajemy mąkę i mieszamy łyżka  do otrzymania gładkiej, jednolitej masy. UWAGA : masa nie będzie wyglądała na zdatną do formowania w ciastka , jednak to tylko pozory : masa BARDZO gęstnieje podczas chłodzenia/ Wymieszana masę chłodzimy w lodówce przez minimum 3 godziny a najlepiej całą noc ( w każdym przepisie, który czytałam jest "najlepiej cała noc" , masa na moje ciastka chłodziła się 3 godzinki i ciasteczka wyszły przepyszne :D ) . Nie ma konieczności przykrywania misy z ciastem folią , jednak nie ma takich przeciwwskazań jeżeli ktoś jest przyzwyczajony ;) Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki. Rozdzielamy ciasto i formujemy z niego kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kuleczkę dokładnie obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w pewnych odstępach od siebie ( ciastka rosną podczas pieczenia i dość mocno się rozszerzają ). Obtoczone w cukrze pudrze ciastka pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 C przez 10 minut. Ciastek nie sprawdzamy "suchym patyczkiem" , ręczę , że te 10 minutek w zupełności im wystarczy - dłużej trzymane ciastka tracą swoją miękkość i stają się dość twarde ;) Wyjmujemy z piekarnika. Ciasteczka będą bardzo miękkie więc przed przełożeniem ich na kratkę , studzimy kilka minut na blaszce, aż stwardnieją. Przekładamy na kratkę. Studzimy, zachwycamy się, jemy ♥ Bon appetit ! 





  

sobota, 16 czerwca 2012

(S)Piernik ♥

Czyli Piernikowy Sernik !!! Poprzez dodanie do masy serowej golden syrupu i sera mascarpone bardzo kremowy , delikatnie słodki , a kruchy piernikowy spód ...sprawia , że przy każdym kęsie zakochujemy się w wypiekaniu od nowa ;)  Przepisu znalazłam na blogu :  http://mojewypieki.blox.pl/html, który serdecznie polecam ;) 








Składniki na spód : 
-200 g ciastek digestive w czekoladzie ( ciasteczka pełnoziarniste ) 
-50 g masła 
-50 g posiekanych lub zmielonych orzechów włoskich 
-2 łyżki przyprawy piernikowej 

Ciasteczka rozdrobnić w misie, dodać roztopione w garnuszku masło, orzechy i przyprawę piernikową. Wymieszać , masa nie będzie jednolita. Spód okrągłej tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia lub natłuścić i wysypać bułką tartą. Spodu z ciasteczek digestive nie podpiekamy wcześniej , zapiekamy go razem z masą serową :)

Składniki na masę serową : 
-250 g sera mascarpone
-400 g dobrze przemielonego twarożku sernikowego 
-3 jajka
-pół szklanki jasnego, drobnego cukru do wypieków
-pół szklanki golden syropu ( można zastąpić miodem )
-1 łyżka mąki
-1 szklanka śmietany kremówki
-olejek waniliowy

Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i zmiksować na gładką masę. Kolejność nie gra tu roli :)

Masę serową wylewamy na ciasteczkowy spód i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 C przez około 60 min. Mój sernik niestety zawsze troszkę opada po wyjęciu z piekarnika ale nie należy tym się przejmować. Wyjmujemy z piekarnika. Studzimy, wkładamy do lodówki na noc ( a przynajmniej na klika godzin ). Po wyjęciu z lodówki , przed podaniem oprószamy sernik mieszanka przyprawy korzennej i ciemnego kakao ( proporcje : na łyżki kakao  - 0.5 łyżki przyprawy piernikowej ). Voila ! Bon appetit ♥



  





wtorek, 12 czerwca 2012

Bajaderki ♥

Obiecywane w poprzednim poście bajaderki to nic innego jak pyszne czekoladowe kule słodkich różności. Ech niech będzie, to po prostu łakocie zrobione z różnych pozostałości cukierniczych po poprzednich wypiekach...ale sprawdzają się idealnie w obliczu pozostałości po upieczonym cieście i smakują wybornie! Co nadaje się do bajaderki? Prawie wszystko ! Granica jest jedna : pokruszona ciastowa "baza" bajaderki nie może być wykonana z ciasta z kremem, bitą śmietaną, świeżymi owocami, galaretką ;)

UWAGA : przyznam się, że owe czekoladowe cuda robiłam "na oko" , więc nie umiem podać proporcji  wszystkich składników...Mogę za to zapewnić, że naprawdę ciężko je zepsuć ;) Należy dążyć do otrzymania spójnej, ciężkiej , wręcz "gliniastej" masy!

Składniki :
-pokruszone drobno ciasto
-pokruszone herbatniki ( opcjonalnie ; dodają masie charakteru )
-dżem owocowy ( ja dodałam dżemu malinowego, jednak )
-ok. 2 łyżki masła ( ja, z braku masła w domu, dodałam jedną łyżkę nutelli i dwie łyżki masła orzechowego - polecam to rozwiązanie !!! )
-ok. 150 ml mleka
-ok 2 łyżek kakao ( używam holenderskiego )
-bakalie ( rodzynki, pokruszone orzechy mile widziane )
-polewa czekoladowa z przepisu na Tort Czekoladowy "I ♥ U"
-posypki ( opcjonalnie ; ja użyłam kolorowej, owocowej posypki do ciast oraz kruszonych orzechów włoskich)


Pokruszone ciasto umieścić w misie. Mleko gotujemy razem z kakaem , masłem ( lub masłem orzechowym ) i nutellą. Przelewamy do misy z ciastem. dodajemy dżem i bakalie. Mieszamy masę. Jeżeli masa jest za rzadka dodajemy ciasta. Masa powinna być w miarę plastyczna. Z masy formujemy dłońmi  średniej wielkości kuleczki i układamy w papilotkach do muffinek. Wkładamy na około 8 godzin ( a najlepiej na cała noc ) do
lodówki. Schłodzone polewamy polewą czekoladową i opcjonalnie dekorujemy posypkami.  Voila ! Bon Appetit !



niedziela, 10 czerwca 2012

Tort Czekoladowy "I Love U" ♥

Jak powiedzieć komuś wyjątkowemu "I love U" ? Na przykład przyjacielowi ...? Hmm chyba nie istnieje słodszy i wdzięczniejszy sposób niż wypiec mu to... zamiast wypowiedzieć ;) ! Dzisiaj z okazji urodzin mojego najlepszego przyjaciela, tort z kremem czekoladowym... Powiedzmy to ciastem ♥ ! 

UWAGA : do wyczarowania tego tortu potrzebne będą specjalne foremki ! Ja moje nabyłam w sklepie duńskiej sieci TIGER :D http://www.tigershops.pl/ 

Biszkopt Genewski    

Składniki : 
-6 jajek 
-1,5 szklanki mąki pszennej
-3/4 cukru białego
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-szczypta soli 

Białka oddzielić od żółtek i ubić ze szczyptą soli przy pomocy miksera na sztywną pianę. Następnie powoli dodać cukier, po czym stopniowo ( najlepiej po jednym ) dodawać żółtka dalej ubijając. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i powoli ( na najmniejszych obrotach miksera ) wmieszać w masę. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, nie ma potrzeby natłuszczania blachy. Masę przelać do formy i piec w piekarniku nagrzanym do temp 165 stopni C przez około 40 min ( warto obserwować biszkopt już od 30 min, mój piekł się dokładnie 40 min , jednak nie należy wyjmować biszkoptu przed jego upieczeniem się do "suchego patyczka" ) . Gotowy biszkopt studzimy w wyłączonym otwartym piekarniku, a następnie dostudzamy na kratce. Przestudzony wyjmujemy z formy. 

Przy pomocy foremek ostrożnie wycinamy napis "I ♥ U" z biszkoptu. 
Każdą część napisu ostrożnie przecinamy tak aby powstały nam dwa biszkoptowe blaty z każdej literki!  



DROBNA RADA : pozostałości biszkoptu możemy wykorzystać do upieczenia Bajaderki, słodkiego czekoladowego deseru , na bazie pozostałości cukierniczych na który wkrótce podam przepis! 

Krem Czekoladowy 

Składniki : 
-2,3 żółtka
-3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
-1 kostka masła ( masło powinno być delikatnie schłodzone i pokrojone na mniejsze kawałki ) 
-100 g deserowej czekolady dobrej jakości 
-olejek waniliowy

Żółtka utrzeć w misce z cukrem na białą , puszystą masę. W osobnej misce utrzeć masło przy pomocy miksera. Stopniowo dodawać masę żółtkową do masła. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i dodać do masy. Na koniec do kremu dodać kilka kropel olejku waniliowego i zmiksować. 

Tak przyrządzonym kremem czekoladowym, bezpośrednio po zmiksowaniu, przełożyć biszkopt. Włożyć na kilka godzin ( ja chłodziłam około 3 godzin )  do lodówki. Pod koniec chłodzenia przygotować polewę. 

Polewa Czekoladowa

Składniki :
-100 gram gorzkiej czekolady dobrej jakości
-2,3 łyżki mleka
-1 łyżka masła 

Czekoladę razem z mlekiem rozpuścić w kąpieli wodnej, wymieszać, dodać masła nie zdejmując z kąpieli. 

Jeszcze gorącą czekoladą ( bezpośrednio po przyrządzeniu ) polać biszkopt wyjęty z lodówki. Wyrównać boki tortu. UWAGA : posypkami ozdabiamy tort przed zastygnięciem polewy! 

Dekorowanie Biszkoptu 

Biszkopt udekorować według uznania ulubionymi posypkami pamiętając o tym, że wszystkie posypki ( kolorowe, czekoladowe, w kształcie literek, lukrowe itd. ) kładziemy na tort przed zastygnięciem masy. Natomiast lukrowe napisy specjalnymi cukierniczymi pisakami cukrowymi umieszczam na torcie po zastygnięciu polewy :)  





Voila Najwymowniejszy tort na świecie gotowy ! Bon Appetit ♥ ! 




    

czwartek, 7 czerwca 2012

Bienvenue en Provance !

Księga Smaków Prowansji ♥ 

Wzgórza pachnącej lawendy, aromatyczne, znane na całym świcie zioła prowansalskie, owoce morze , słynny Ratatouille, pachnące perfumerie Grasse, gorące Lazurowe Wybrzeże... czujecie ? To Prowansja ♥ Została mi sprezentowana wspaniała książka kucharska "Księga Smaków Prowansji" , spodziewajcie się wielu pachnących Francją przepisów ;) 


Tarta Francuska z Creme Brulee

Creme Brulee ♥ Sztandarowy deser wśród wykwintnych smakołyków Heksagonu :) Niezwykle słodki, delikatny, z kruchą karmelową skorupką , której przebijanie łyżeczką cieszy nawet bardziej niż samo smakowanie francuskiego deseru. Dal tych, którzy nigdy nie próbowali - smakuje troche jak budyń waniliowy a trochę jak kogel - mogel ;) Tym razem , Panie, Panowi, Mesdames et Messieurs, w duecie z delikatną francuska tartą ♥ ! 


Składniki 

Na spód :
-225 g mąki pszennej ( niepełna szklanka ) 
-2 łyżki mąki ziemniaczanej ( sprawi, że ciasto będzie bardziej kruche ) 
-125 g schłodzonego masła ( pokrojonego na kawałki ) 
-1 żółtko 
-1 łyżka zimnej wody 

Składniki na spód umieścić w misie ( kolejność nie gra roli ) i wymieszać mikserem. Wyrobić ciasto ręcznie, urobić z niego kulę. Gotowe ciasto owinąć w folie i schłodzić w lodówce przez 45 min. 

W czasie chłodzenia przygotowujemy formę. Formę do tary ( blaszaną , ceramiczną lub szklaną ) natłuszczamy masłem i posypujemy kaszą manną lub bułka tartą. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na stolnicy i przenosimy na formę. Układamy, odwijając brzegi. UWAGA : równie dobrze ( ja tak zazwyczaj robię ) możemy wklepywać po kawałku ciasto w formę aż wyłożymy całą w miarę równomiernie, łącznie z brzegami . Ta metoda jest lepsza, w razie gdyby ciasto okazało się zbyt kruche i rozpadało się w trakcie przenoszenia. Na ciasto kładziemy papier do pieczenia i specjalne obciążniki ceramiczne do wypieków. Jeżeli nie posiadamy takich obciążników, możemy obciążyć ciasto ryżem, ziarnami fasoli lub ciecierzycy. Tak przygotowany spód do tarty podpiekamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 C przez 10 min, następnie usuwamy papier z obciążnikami i kontynuujemy pieczenie przez następne 10 - 15 min do zarumienienia spodu. UWAGA : jeżeli po 15 minutach ciasto wciąż będzie wydawała się zbyt surowe, możemy kontynuować pieczenie uważnie obserwując spód od tarty. Najważniejsze, żeby ciasto troszkę się przypiekło i zarumieniło , moje piekło się troszkę dłużej ( ok. 25 min. ).  Gotowe , wyjmujemy z piekarnika i studzimy. 

Zabieramy się za Creme Brulee ♥ 

Składniki na Creme Brulee :
-5 żółtek 
-75 g cukru do wypieków ( drobnego ) 
-1 laska wanilii 
-375 ml kremówki 
-80 ml mleka 

Końcówką do ubijania białek ucieramy żółtka z cukrem. na puszystą masę. W małym garnuszku gotujemy śmietanę kremówkę z mlekiem i ziarenkami z laski waniliowej. UWAGA : jeżeli nie stosowaliście nigdy laski waniliowej w kuchni, wyjaśnię po krótce jak wydobyć z niej smak :) Laskę waniliową podłużnie rozcinamy nożem, w środku znajdują się na pierwszy rzut oka niewidoczne ziarenka wanilii wielkości ziaren piasku. Najłatwiej wyjąć je nożem, przejeżdżając nożem wzdłuż wnętrza laski. Ziarenka dodajemy do mieszanki mleka i kremówki, gotujemy. Doprowadzić do wrzenia. Wrzącą masę zdjąć z panika, dolać do ubitych z cukrem żółtek, zmiksować, odstawić do ostudzenia. UWAGA : masa nie będzie tężała, może wydawać się zdecydowanie zbyt płynna , jednak to tylko pozory ! Masa tężeje w trakcie pieczenia!  Wystudzony  krem wylewamy na spód od tarty. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 140 C przez 1 godzinę ( moja piekła się troszkę dłużej, warto obserwować tartę już od 50 minuty ale nie radzę śpieszyć się z wyjmowaniem tarty ! Przed ostatecznym wyjęciem tarty z piekarnika radzę sprawdzić czy ciasto nie jest surowe ! ) . Gotową tartę wyjąć z piekarnika, wystudzić. 

Teraz słodka karmelowa skorupka :) 

Składniki : 
--kilka łyżek cukru trzcinowego 

Wierzch tarty osuszyć kawałkiem ręcznika papierowego. Wysypać obficie cukrem trzcinowym. Wstawić do piekarnika tuż pod gorący grill ( można włączyć opcje piekarnika "grill" ) na 2 minuty. Podawać od razu, koniecznie rozłupując łyżeczką skorupkę przed jedzeniem ♥ Bon Appetit ♥ !!!

     




            

Bienvenue a Durszlak ♥

Durszlak.pl